środa, 6 lipca 2011

witam Pana M i pozdrawiam środkowym palcem,
znowu byłeś górą w nierównej walce,
u mnie siła argumentu u Ciebie argument siły,
nie mogłeś znieść prawdy i nerwy Ci puściły,
nie wiem za kogo się masz, jak układasz swoje życie,
wiedz że dla mnie to też nie jest koncert życzeń,
dla Ciebie to wyścig jak Wielka Pardubicka,
ja wolę w spokoju odnaleźć swoją przystań,
myślisz że kurwa jesteś klasa wyższa,
ale popatrz, już uczeń przerasta mistrza,
nie chodzi tylko o kasę, hah, wielki mi biznesmen,
popatrz na ojca, czy to kurwa Rich Forester?
nie jest piękny jak Beckham, bogaty jak 50 cent,
ale powiem Ci jedno, nie dorastasz mu do pięt,
i szczerze dodam, że przynosisz mu wstyd,
dla tego nie ma już nas, jestem ja i jesteś Ty!

więzy krwi, te same nazwisko,
kiedyś myślałem, że razem możemy wszystko,
kiedyś brat, przyjaciel, rodzina,
teraz nie jesteś godny by mnie tak nazywać!!!

pokazałeś klasę, naprawdę brawo dla Ciebie,
możesz zrobić to jeszcze raz bo i tak mnie to jebie,
ale okaż choć trochę szacunku tacie i mamie,
przypomnij sobie kto Ci pomógł kiedy w gówno się wjebałeś,
co Ty myślałeś, że jesteś kurwa wielkim panem?
jesteś wielkim, ale zerem, właśnie to pokazałeś,
poczekaj jeszcze trochę, zobaczysz co ja osiągnę,
skreśliłeś mnie na starcie, lecz finisz należy do mnie,
zobacz kim byłeś zanim zdobyłeś to wszystko,
ile to kosztowało bólu, jak musiałeś upaść nisko,
dalej nie rozumiesz, że ja nie jestem taki sam?
idę tylko swoją drogą, widocznie słabo mnie znasz,
powinieneś jednak wiedzieć, że jebie mnie opinia innych,
ciągle jestem taki sam, nigdy nie chciałem być inny
tak,
dalej jestem sobą, dalej mam ten sam tupet,
po pierwsze bo to lubie, po drugie chuj Ci w dupe!