sobota, 14 maja 2011

Mimo że to nie ma sensu wciąż siedzę i myślę zawzięcie,
co zrobić by cofnąć czas, żeby było tak jak wcześniej,
Mimo, że wiem, kolejny raz zjebałem wszystko,
myślałem, że będzie ok, ale chyba mi nie wyszło.
Wiem, że słów nie cofnę, więc może powiem jeszcze więcej,
dalej piszę te wersy dla Ciebie, chociaż wiem, że tego nie chcesz,
wciąż czekam na Ciebie, nawet nie wiesz ile to kosztuje nerwów,
od zaciskania szczęki z bólu już prawie nie mam zębów,
myślałem, że jestem mocny, ale raczej się myliłem,
najchętniej chciałbym wymazać z pamięci te wszystkie chwile
gdy byłaś przy mnie, nawet nie wiesz jakie to jest ważne dla mnie
teraz budzę się nie chcąc spojrzeć w lustro rankiem,
przemywam twarz i myślę żeby jakoś przeżyć,
to tylko kilka chwil a jednak wciąż nie mogę w to uwierzyć,
wiem, za dużo chciałem, za dużo wymagam,
to ciągły wyścig zmagań, ale ja ciągle upadam,
tylko Ty możesz mnie podnieść i pozwolić żyć dalej,
bez Ciebie nie widzę sensu życia wcale,
może oszalałem, jebie mnie to w tym momencie,
w nieszczęściu szczęście- chciałbym żeby trwało wiecznie,
ale jak udawać że wszystko jest w porządku,
jak się poskładać i zacząć wszystko od początku...

Wiem To jest mój problem, ale sam sobie nie radzę
już nie wiem co myśleć, to wszystko ma nade mną władzę,
to jest silniejsze ode mnie, nie umiem o Tobie nie myśleć,
ale muszę, tylko jak znaleźć te właściwe wyjście,
wciąż czekam, ale marne tego skutki,
nadal topie smutki w butelce wódki,
chciałem żeby wszystko było ok tak jak dawniej,
kilka słów za dużo i poznałaś prawdę,
chuj strzelił to wszystko nie ma chyba już nadziei,
chyba nie potrafię, nie spróbuję niczego już zmienić,
to było zbyt piękne, wiedziałem że to zjebie,
teraz kończę, ostatnie słowo należy do Ciebie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz